nowości w bibliotece

10.2018

TOCCATA C-DUR

autor: LIBERA ANTONI

rodzaj utworu: słuchowisko

klasyfikacja gatunkowa: SŁUCHOWISKO, SCENARIUSZ

łączna obsada: 3

liczba ról męskich: 3

liczba stron: 27 s. ;

odbiorcy: Dorośli.

sygnatura: 12782

Dwaj młodzi uczniowie liceum muzycznego przygotowują się do wystąpienia z programem dyplomowym. Ich mistrzem jest profesor Adam Plater, ponad 60-letni, nauczyciel starej daty. Pochodzący ze słynnego, zasłużonego rodu, mimo biedy, nosił się po patrycjuszowsku - wyprostowany i z prawdziwą elegancją. To on proponuje obu uczniom, aby w trakcie swojego dyplomu zmierzyli się z tytułową "Toccatą C-Dur" Roberta Schumanna. Jak mówi sam o tej kompozycji: "To jest szczególny utwór. Nowelka na fortepian o sztuce fortepianu. Muzyka o pianiście. Dźwiękowy portret muzyka. Portret wyrażający jego życie i los". Napisany w dodatku, kiedy Schumann miał zaledwie 19 lat. Narratorowi przemyka prze myśl, że opowiadając uczniom o losie muzyka sportretowanym w "Toccacie C-Dur" profesor Plater w rzeczywistości opowiada o sobie. Swoim nie do końca udanym życiu, w którym nie udało mu się zrobić wielkiej kariery. Obaj uczniowie rozpoczynają ćwiczenia do dyplomu. W trakcie kwietniowych przesłuchań prezentują swoje dotychczasowe osiągnięcia profesorowi. Narratorowi gra się świetnie, w krytycznym momencie wykonuje podobny trick, co jego nauczyciel, unosząc oczy znad klawiatury i z nieruchomą twarzą patrząc w jego stronę. Zostaje oceniony jako parodia Richtera. Drugi uczeń - Sławek - jest wyraźnie spięty po wysłuchaniu pierwszego ucznia. Gra "Toccatę" miernie, choć w decydującym jej momencie również wykonuje podobny manewr co jego poprzednik. Narrator odbiera to jako szyderstwo i wyzwanie go na pojedynek. Pogrążając się w złych emocjach wobec Sławka, na egzaminie sam przerywa swój popisowy występ. Dochodzi do niego, że nie ma na tyle talentu, aby rzeczywiście osiągnąć coś dalej w pianistyce. Decyduje się na rozpoczęcie kariery prawnika i wyjeżdża z kraju osiągając spory sukces zawodowy. Wraca po latach na spotkanie absolwentów dawnej szkoły i spotyka znowu Sławka. Jego kolega prowadzi klasę fortepianu w szkole, ma spore sukcesy w nauczaniu. Kilku z jego uczniów brało udział nawet w Konkursie Chopinowskim. Kiedy jednak dochodzi do rozmowy między dawnym kolegami i narrator zdradza Sławkowi, jak "Toccata C-Dur" wpłynęła na jego losy, ten opowiada mu swoje życie, które uznaje za niezbyt udane. Dostawał nagrody i wyróżnienia, znalazł się nawet w ekipie na Konkurs Chopinowski, ale doszedł tylko do drugiego etapu. A potem. wszystko się rozmyło i utknęło w miejscu, a on sam zrozumiał, że nie zrobi kariery solisty. Zdecydował się na nauczanie. Sławek twierdzi, że to jego kolega odniósł sukces. Jest spełniony zawodowo, ma rodzinę. Sławkowi została tylko muzyka. Kiedy pyta narratora, co właściwie jest w utworze Schumanna, on odpowiada, że można to tylko zagrać i prosi kolegę o wykonanie "Toccaty". Sławek gra jak nigdy dotąd, ale kiedy dochodzi do końca, o którym narrator mówi "on się tam jakby z czymś żegna", po policzku Sławka spływa łza.