nowości w bibliotece

11.2016

CIAŁO MOJE

autor: PRUCHNIEWSKI MAREK

rodzaj utworu: dramat

klasyfikacja gatunkowa: DRAMAT

łączna obsada: 8

liczba ról męskich: 4

liczba ról żeńskich: 4

liczba stron: 66 s. ;

odbiorcy: Dorośli.

sygnatura: 12255

Bohaterką tekstu, który zwyciężył w zamkniętym konkursie na tekst dramatyczny dla Teatru TV zorganizowanym przez ZAiKS i TVP jest Wiktoria, która w wyniku wypadku, w jednej chwili z aktywnej i bardzo zajętej kobiety zamienia się w całkowicie sparaliżowaną i zależną od innych pacjentkę."Nie wchodząc w medyczną terminologię moja bohaterka ma syndrom tzw. zamknięcia - jej ciało jest absolutnie nieruchome, sparaliżowane, natomiast ma świadomość i żyje pełnią życia wewnątrz ciała, które nie może posłużyć i nie służy jej do komunikacji ze światem. Jest to ta warstwa najprostsza i taka zewnętrzna, bo oczywiście cała historia toczy się w sposób normalny. Ta osoba żyje. Rodzina żyje pełnią życia, a ta sytuacja spowodowała taki rodzaj katalizatora, który zmusił bohaterkę i jej bliskich do zadania sobie kilku ważnych pytań o życiu. Dlaczego mnie to spotkało? Dlaczego innych spotykają takie rzeczy? Jaki jest tego mechanizm? Czy to jest przypadek, zbieg okoliczności, czy Bóg tak zdecydował? A jeśli Bóg, to jaki Bóg? Czy Bóg gra w kości, czy nie gra w kości? - to odwieczne pytanie. Forma tej sztuki wymaga bardzo przemyślanej inscenizacji. Główna bohaterka Wiktoria ma sparaliżowane ciało, ale jej świadomość uczestniczy w dramacie. Uczestniczy w dramaturgii całej historii." - mówił autor w jednym z wywiadów.Pruchniewski ukazuje rodzinę w obliczu kryzysu. Przygląda się złożonym relacjom bohaterów i rejestruje momenty, w których wzajemne zaufanie, poczucie bezpieczeństwa i bliskość, zostają wystawione na próbę. Konieczność odnalezienia się postaci w nowej sytuacji jest długotrwałym i bolesnym procesem, który nie poddaje się racjonalizacji. Bo czy można pogodzić się ze śmiercią intymności w związku, aborcją córki, porzuceniem przez ojca i odejściem matki? "To nie jest gra. Nie ma kilku możliwości, kolejnych rzutów kostką, kilku żyć" - boleśnie stwierdza Iza, córka Wiktorii. (za http://www.gnd.art.pl/pruchniewski-cialo-moje/)