nowości w bibliotece

02.2018

WIELKA WYGRANA

autor: GUŚNIOWSKA MARTA

rodzaj utworu: komedia

klasyfikacja gatunkowa: KOMEDIA

informacje dodatkowe: OSOBY: SZYMEŁE SOROKIER - Krawiec, ETI METI - Żona Szymełe, BEJŁKA - Ich Córka,MOTEŁ - Krawiec pracujący u Sorokierów,KOPEŁ - jak wyżej, BABCIA - Babcia Nieboszczka, nienaturalnie blada, snująca się po Domu, STARUSZKA - w stylu klasycznego Mohera, może w ciut lepszym stylu, KOBIETA W OKIENKU - w Totolotku, DZIANI - Stylista, z lekką stylistyczną manierą, PAN FAJN - właściciel Kamienicy, w której mieszkają Sorokierowie, PANI FAJN - Żona Fajna - lub też fajna żona ???SALOMON FAJN - Ich Syn, OCHRONIARZ - Goryl FajnaSĄSIAD - jak to Sąsiad - Facet mieszkający obok ???SĄSIADKA - Starsza miła PaniLOKAJ - nader wyniosły, dłuuugaśny ze wzrostu i wielce flegmatyczny PROWADZĄCY - pełen energii, wkurzający Gospodarz Teleturnieju, REDAKTORKA, FOTOGRAF, GŁOS DZIENNIKARKI, GŁOS KOBIETY I INNI.

liczba stron: 58 s. ;

sygnatura: 12599

Biedy krawiec Szymełe Sorokier wita widzów i opowiada im o zgubie, do której doprowadziła go chęć zagrania w totolotka. Zaczyna się od snu, w którym rodzina Szymełe: jego żona Eti Meti, córka, bliscy współpracownicy oraz nieżyjąca Babcia, bierze udział w teleturnieju wzorowany na telewizyjnej Familiadzie. Przeciwnikami są ich sąsiedzi - kamienicznik Fajn z żoną, synem oraz ochroniarzem. Prowadzący rozpoczyna program mało zabawnym żartem. Fajn nalega, by w końcu przejść do gry, ponieważ zależy mu na wygranej Sorokiera, który odda mu tym samym zaległy czynsz. Uczestnicy odpowiadają na serię pytań w stylu Familiady. Kiedy okazuje się, że od odpowiedzi Szymełe zależy jego wygrana, ten nie może z nerwów wydobyć słowa. Następuje ściemnienie. Po chwili znajdujemy się w sypialni Sorokierowów. Szymełe kłóci się z żoną. On chce zagrać na loterii, ona jest temu zdecydowanie przeciwna. Walcząc o swoją niezależność, podburzany przez krążącą nieboszczkę Babcię, Szymełe zdecydował się wypełnić kupon. Następnego dnia, bardzo wcześnie wychodzi, niby po świeże bułki oraz kwiaty dla żony - tak na wszelki wypadek. Kieruje się wprost do kolektury. Po drodze spotyka go seria szczęśliwych zdarzeń, które pozwalają wierzyć w szczęśliwy traf. Między innymi Przechodzień wziął go za bezdomnego i wręczył mu dziesięć złotych - tym samym zwróciła mu się inwestycja w kupon i kwiaty. W kolekturze, Szymełe przepuścił w kolejce staruszkę, dając dowód wielkoduszności. Wtedy dowiedział się, że jego czyn był rzadko spotykanym ewenementem, ponieważ nikt nie chce ryzykować swojego "Szczęśliwego trafu". Numery wskazywane przez maszynę są unikatowe i wpuszczenie do kolejki, może spowodować, że ktoś straci szansę na wielką wygraną. Kiedy Szymełe zdał sobie sprawę z tego, co zrobił pognał w ślad za staruszką, ale jej już nie znalazł. Tego samego dnia odbyło się losowanie. Okazało się, że wylosowane numery przyniosły mu główną wygraną. Lecz Szymełe nie mógł się z tego cieszyć, bo zasłabł.Ocknął się w ekskluzywnym apartamencie, gdzie przywitała go żona - od teraz nazywana Etoil. Szymełe jest Simonem i prowadzi Atelier Resume, w którym produkowane są serie ubrań w stylu Streszczenie. Z nadrukowanych materiałów tworzone są ubrania, które nie mają kieszeni, guzików ani ozdób, a jedynie ich fotograficzne obrazy. Taki pomysł przyniósł ze sobą Dziani, którzy pod nieobecność Szymełe zarządzał firmą. Krawiec przestał kontrolować działania Dziani i Eti, zajął się zaś wydawaniem dwudziestu milionów wygranej. Zauważa, że jego życie stało się puste, zaniknęły więzi rodzinne. Córka Bejłka decyduje się na bunt okresu dojrzewania, chociaż ma już trzydzieści lat. Usprawiedliwia swoje działanie tym, że kiedy rodzice byli biedni, nie chciała dokładać im trosk. Teraz zaś - może, skoro wszelkie zmartwienia Sorokierów się zakończyły. Toteż postanawia wyprowadzić się z domu i wyjść za mąż za Salomona Fajna, chociaż to idiota.Ukoronowaniem sukcesu ma być sesja zdjęciowa dla popularnego czasopisma, rodzinny wywiad oraz pokaz nowej kolekcji Atelier. Okazuje się jednak, że zainteresowanie ludzi skupili Kopeł i Moteł, byli pracownicy krawca Szymełe, którzy pozostawieni na lodzie, założyli własny zakład krawiecki. Przegrana i pokonana Eti przychodzi do apartamentu, w którym Szymełe właśnie zamierza kupić cyrk i teatr lalek. Okazuje się jednak, że konto jest puste. Dziani zabrał wszystkie pieniądze i uciekł. W międzyczasie wróciła do domu również Bejłka. Kiedy rodzina zaczęła przyzwyczajać się do myśli o ponownym ubóstwie, na scenę wpada Staruszka, którą Szymełe przepuścił w kolekturze. Zabija go w zemście za pozbawienie jej wielkiego bogactwa. Szymełe trafia w zaświaty, gdzie znów bierze udział w teleturnieju. Okazuje się, że całą historię, w którą zaplątał się Szymełe wymyśliła Babcia i Prowadzący teleturniej, który jest strażnikiem bram nieba i piekła. Szymełe znów musi wybrać, w którą stronę chce się skierować. Niepewność staje się trudna do wstrzymania, a krawiec rzuca się do ucieczki i znika za bramą. Babcia zaś siada sobie spokojnie na ławce i zastanawia, na kogo tym razem zastawić pułapkę.