nowości w bibliotece

03.2018

ZOSTAŃ MOIM PRZYJACIELEM

autor: MAN TOMASZ

rodzaj utworu: dramat

klasyfikacja gatunkowa: DRAMAT DLA DZIECI, BAJKA

łączna obsada: 6

liczba ról męskich: 3

liczba ról żeńskich: 3

liczba stron: 58 s.;

odbiorcy: Dzieci.

sygnatura: 12628

Pingwinka Pinia jest zniechęcona życiem w ZOO. Denerwują ją dzieci rzucające w nią gumą do żucia i błyskające fleszami w oczy. Postanawia więc uciec nocą z ogrodu zoologicznego i poszukać wymarzonej Antarktydy. Wierzy, że czeka tam na nią rodzina. Po wydostaniu się z ZOO, Pinia trafia w lesie na porzuconego przez właścicielkę rozpieszczonego żółwia Franciszka, który wierzy z kolei, że właścicielka pozostawiła go tylko na chwilę odpoczynku w drodze nad morze. Oboje już dali się też poznać ze złej strony mieszkańcom lasu: Pinia nie pomogła uwięzionej we wnykach Sarence, a Franciszek wyśmiewał się z Jeżyka, do którego kolców poprzyczepiały się śmieci. We dwójkę ukradli też Niedźwiedziowi słoik miodu. Ciotka Borowa i Purtek, duchy leśne, postanawiają dać nauczkę dwójce obcych i wygonić ich z lasu. Uciekając, Franciszek i Pinia trafiają na Wilki, które chcą ich zjeść. Udaje się je oszukać, ale przed uciekinierami kolejna przeszkoda: Bóbr zadający zagadki wszystkim, którzy chcą przejść przez jego tamę. Pinia odgaduje je bez trudu, a Franciszek zadaje zagadkę, której nie potrafi rozwiązać z kolei Bóbr. W dalszej drodze spotykają Lisa i Królika. Pomagają Królikowi przejść przez autostradę i piszą razem z Lisem list do ludzi przeciw kłusownictwu. Kolejne niebezpieczeństwo spotyka Franciszka. Porywa go Orlica, na szczęście jednak gubi żółwia uciekając przed myśliwymi, a jego twardy pancerz ratuje jej życie. Dlatego, kiedy po wyprawie przez morze na Antarktydę przerwanej przez burzę, Franciszek i Pinia wracają do lasu, ich złe uczynki z początku wędrówki zostają wybaczone. Znajdują w lesie swój nowy dom i rodzinę. Z recenzji: "Twórca tekstu - Tomasz Man - niezwykle sprawnie utkał historię rozgrywającą się w lesie, w której aż roi się od wartościowych przesłań, choć zupełnie nie mają one charakteru przyciężkiego czy umoralniającego kazania. Przeciwnie - podane są w niebanalny, a niejednokrotnie również zabawny sposób. Pingwinka uczy dzieci, czym jest wolność, śpiewa przy tym rytmiczną piosenkę o tym, że kocha ją i że wolności nie zgubi. Bardziej osłuchanym w klasyce polskiego rocka widzom zapewne szybko skojarzy się tekst tej pieśni z utworem Chłopców z Placu Broni i nie będzie to wcale bardzo odległe skojarzenie. Tymczasem perypetie bohaterki udowadniają, że wolność nie oznacza całkowitej swobody czy niezależności - jeżeli Pingwinka nie zechce komuś pomóc lub współpracować z innymi zwierzętami, prawdopodobnie nie uda odnajdzie drogi nad morze. Dla Żółwia z kolei wolność nie jest powodem do radości, bo nie potrafi on zaakceptować faktu, że jego właścicielka zostawiła go w parku - potrzeba przynależności i bardzo silna zależność od człowieka sprawiają, że bohater niechętnie wyrusza w dalszą drogę - wolałby pozostać pośród parkowych traw i czekać na swoją panią. Dopiero za namową innych bohaterów Żółw postanawia ruszyć naprzód. W finale każde ze zwierząt odnajduje szczęście, choć niekoniecznie w takiej formie, w jakiej początkowo je sobie wyobrażali. To kolejna istotna lekcja - nie zawsze pierwotny plan musi być tym ostatecznym i zboczenie z zaplanowanej trasy wcale nie oznacza porażki".(Katarzyna Mikołajewska, I ty możesz mieć przyjaciół, teatralia.com.pl, http://www.teatralia.com.pl/ty-mozesz-miec-przyjaciol-zostan-moim-przyjacielem/)